Widokówki z KortowiadyPierwsza pomoc medyczna Pomoc medyczna podczas Kortowiady miala duzo pracy. Ciagle ktos przychodzil ze stluczona noga lub reka. Sanitariusze spisywali sie dobrze, trafnie rozpoznawali obrazenia. Podczas glównego koncertu w sobote studentka II roku upadla na reke i narzekala na okropny ból. Sanitariusze opatrzyli i zmrozili jej reke, poradzili takze aby jak najszybciej poszla do szpitala, bo podejrzewaja zlamanie. Nie mylili sie. Niestety o studenckiej pomocy medycznej slyszalam takze zle opinie. Jeden ze studentów skarzyl sie, ze widzial lezacego, prawdopodobnie nieprzytomnego mezczyzne, a sanitariusz, który przechodzil obok zamiast sprawdzic co sie stalo, szturchnal go noga. W droge! Osoby podrózujace autobusami komunikacji miejskiej czekalo wiele przygód. Nie lada wyczynem bylo przetrwanie w slynnych olsztynskich „empekach”. Problemu nie mieli tylko studenci mieszkajacy na Jarotach, bo im dalej od petli, tym mniej miejsca w autobusach. Trzeba jednak przyznac, ze taka ciasnota sprzyjala zmniejszeniu dystansu miedzy studentami (bez wzgledu na to, czy chcieli tego, czy nie). Zadziwiajaca byla równiez desperacja niektórych studentów… Linia numer 30. Juz na przystanku przy DH Sliwa autobus zostal wypelniony po brzegi. Nie moglismy oddychac, wiec zaczelismy krzyczec do kierowcy, aby omijal kolejne przystanki. Biedak posluchal sie nas i to co przezyl w ciagu najblizszych kilku minut pewnie zapamieta do konca zycia. Po tym, jak nie zatrzymal sie na drugim z kolei przystanku zli przystankowicze postanowili dostac sie do autobusu, gdy zatrzymal sie na pobliskich swiatlach. Niestety nieugiety kierowca (namawiany jednoczesnie przez pasazerów) nie wpuscil nikogo. Pewien wesoly chlopak z zewnatrz postanowil sie zemscic. Zapukal w szybe, po czym szybkim ruchem rozpial spodnie, odwrócil sie i pokazal dosadnie, ze ma kierowce „gdzies”. W „15” rozrywki dostarczaly szalone studentki zachecajac podrózujacych do spiewu. Przejezdzajacy obok kierowcy samochodów mogli slyszec najrozmaitsze kortowskie przyspiewki. Ludzie z miasta Tradycyjnie na Kortowiadzie nie zabraklo ludzi z miasta, a dokladnie pijaków. Podczas kazdego wiekszego koncertu spali pod plotami albo walczyli o kazda aluminiowa puszke. Byli doslownie wszedzie. Dlaczego juwenalia zawsze sciagaja do Kortowa „najciekawszych” olsztyniaków? Studenci przeciez potrafia doskonale bawic sie sami. Nie tylko górka W sobote podczas glównego koncertu studenci dobrze sie bawili nie tylko na górce, ale takze przed „Rakorem”. Nie wszystkim odpowiadala muzyka, która ciagle slyszelismy na górce, dlatego UWM FM postanowilo dac studentom wybór. Przy DS2 bylo stanowisko radiowego dj-a, który gral muzyke klubowa. Studenci byli zadowoleni i ciagle przybywal ktos nowy. Okazuje sie, ze lubimy róznorodnosc. Natalia Olszewska i Alicja Zygnarowska |
|